niedziela, września 23

Dlaczego wybieram maski w płachcie? Simply When

Hej, kochani!
Ostatnio opowiadałam Wam trochę o nowości na naszym rynku- maseczkach When. Dziś chcę powiedzieć Wam, dlaczego w swojej pielęgnacji stawiam głównie na maski w płachcie, a nie te standardowe. Dostałam sporo pytań o różnice i to, w czym według mnie są lepsze. Dziś postaram się rozwiać Wasze wątpliwości :)


Jakie są zalety maseczek w płachcie?
Jest ich całkiem sporo! Jedną z ważniejszych jest fakt, że ich działanie jest o wiele efektywniejsze i mocniejsze. Tkanina, którą nasączona jest maseczka, ściśle przywiera do twarzy, co zapobiega odparowaniu "dobroci" zawartych w masce i pozwala na dogłębne przejęcie przez naszą skórę wszystkich jej wartości. Płachta umożliwia przeniknięcie składników nawet do głębokich warstw skóry. Ważnym faktem jest również to, że skład maseczek w płachcie jest mocno ograniczony- nie znajdziemy w nich składników powodujących zagęszczenie, czy wypełniaczy, odpowiedzialnych za odpowiednią konsystencję w przypadku klasycznych masek w kremie. Drugi- ważny dla mnie aspekt jest taki, że maseczki w płachcie są wygodniejsze i szybsze w użyciu. W przypadku standardowych masek, często musimy je przygotować, rozrobić, dodatkowo rozprowadzić na twarzy, a następnie spłukać. W przypadku płachty omijamy cały ten proces. Wyciągamy maseczkę z opakowania, nakładamy na twarz i gotowe. Finalnie- musimy tylko zdjąć ją z twarzy i wmasować resztki esencji. Ważna jest również szybkość działania. Maseczki w płachcie dają nam natychmiastowy efekt i sprawdzają się także w sytuacjach awaryjnych, kiedy na przykład potrzebujemy szybko poprawić stan naszej skóry przed ważnym wyjściem, czy spotkaniem. Zaletą jest również cena. Na przykład- maseczki When możecie obecnie kupić w Hebe w promocyjnych cenach. Działanie maseczek w płachcie często porównywane jest do zabiegów w salonie kosmetycznym, a możemy kupić je już od mniej więcej 8-10zł. Osobiście wybieram płachtę także ze względu na to, że mamy ogromny wybór. Kiedy w drogerii stajemy przy półce z maseczkami w płachcie, różnorodność wręcz nas atakuje. Jesteśmy w stanie znaleźć coś na praktycznie każdą potrzebę!



Dodatkowo, maseczki w płachcie są bardzo higieniczne- w końcu są jednorazowe. W przypadku maseczek w kremie wielokrotnego użytku- mamy o wiele większe ryzyko na dostanie się do produktu kurzu, bakterii i innych czynników, źle wpływających na efekty. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie maski w płachcie działają również bardzo relaksująco :) O wiele wygodniej jest mi nałożyć na twarz coś, co do niej przylega, a dodatkowo nie pobrudzi wszystkiego dookoła. Maseczki często dają nam przyjemnie uczucie chłodzenia, co dla mnie jest genialne, szczególnie po ciężkim dniu. Tkanina powoduje też, że maseczka "zastyga" o wiele wolniej, niż w przypadku maseczek w kremie. Jeśli używacie, to doskonale wiecie, że nawet po 30-40 minutach od nałożenia maski w płachcie- ta wciąż jest wilgotna, tak samo jak nasza skóra po jej usunięciu, niezależnie od tego, jak dużo czasu minęło.



Nie bez powodu cały świat oszalał na punkcie koreańskiej pielęgnacji! Tak, jak mówiłam już wcześniej na Instagramie- uwielbiam ten rodzaj "doskonalenia" mojej cery. Często nie mam czasu na to, żeby poświęcić wieczorem około godziny na rozrabianie, nakładanie, zmywanie etc., a maseczka w płachcie pozwala mi na to, że mogę po prostu ją nałożyć i zająć się dalszymi obowiązkami.

Maseczki When z pewnością zostają w moim "top pielęgnacyjnym" na stałe. Jak pisałam w poprzednim poście- pokochałam je i dawno nie miałam do czynienia z tak dobrymi produktami! Tym bardziej, że od teraz są łatwo dostępnie- znajdziecie je w drogeriach Hebe.

Poznaliście już maski When? Jakie maski w płachcie są Waszymi ulubionymi? A może jednak stawiacie na standardowe kremowe maseczki? Dajcie znać w komentarzach!
Buziaki! :)

6 komentarzy:

  1. Pieewszy raz widzę, ale chętnie się przyjrzę bliże, kiedy będę w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o tych maskach i z chęcią bym je wypróbował. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie stosowałam maseczek w płachcie, chyba czas to jak najszybciej zmienić! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maseczki w płachcie!!
    https://popiolkova.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny artykuł. Bardzo praktyczny :) Spróbuję ta maseczkę .

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 killukitty , Blogger